wtorek, 8 lipca 2014

Burrito

Składniki:
-500g dowolnego mięsa mielonego 
-jedna lub dwie cebule
-puszka kukurydzy
-puszka czerwonej fasoli
-chilli w proszku
-sól, pieprz
-dwie łyżki oleju do smażenia
-4 gotowe tortille (można kupić w większości sklepów bez problemu)

Przygotowanie:
Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni do lekkiego zeszklenia a następie dorzucamy do niej mięso. Smażymy razem do momentu aż mięso przestanie być różowe, zacznie się leciutko rumienić. Przekładamy mięso do garnka (albo zostawiamy na patelni jeśli ktoś ma dostatecznie wysoką) i dodajemy kukurydzę, fasolę i przyprawy w dowolnych proporcjach. Dusimy całość na średnim ogniu przez kilka minut, tak aby kukurydza i fasola się dokładnie zagrzały. Odstawiamy garnek i pozwalamy otrzymanemu farszowi lekko przestygnąć. Placki tortilli podgrzewamy zgodnie z instrukcją z opakowania. Nakładamy porcję farszu na środek tortilli i zawijamy ją w kopertę. Po zawinięciu można ją dodatkowo zapiec na grillu elektrycznym ale nie jest to konieczne. Podajemy samo, z dodatkiem sałatki, lub z sosami na bazie śmietany/jogurtu mającymi złagodzić pikantny smak burrito. Z podanych składników otrzymujemy 4 całkiem spore porcje.


Na zdjęciu burrito przed zawinięciem

Koszt porcji: 4 zł


środa, 28 maja 2014

Wątróbka z cebulką

Jak widzimy po ilości składników danie to jest bardzo proste, dlatego świetnie nadaje się na studenckie stoły. Również koszt składników jest bardzo mały a przygotowanie dziecinnie proste.

Składniki:
-400g drobiowej wątróbki
-2 duże cebule (można manipulować stosunkiem wątróbki do cebuli według uznania)
-dwie łyżki oleju do smażenia
-sól pieprz

Przygotowanie:
Wątróbkę myjemy, wycinamy białe lub żółte nieapetyczne ścięgna a w razie konieczności kroimy na mniejsze kawałki (ale raczej nie trzeba). Cebulę kroimy najlepiej w piórka i podsmażamy na oleju aż do zeszklenia. Cebulę przekładamy do innego naczynia lub odsuwamy na bok patelni, którą teraz mocno rozgrzewamy i wrzucamy na nią wątróbkę. Smażymy ją na najmocniejszym ogniu po około minucie z każdej strony. Następnie mieszamy ją razem z cebulą i razem smażymy na średnim ogniu do momentu aż z wątróbki nie będzie nic wyciekało i zrobi się ona rumiana z wierzchu (wątróbka łatwo czarnieje, jeśli tak się stanie to znaczy że przesadziliśmy z smażeniem). Doprawiamy solą i pieprzem według uznania. Podajemy z pieczywem/ziemniakami i koniecznie z surówką. Wątróbka ma dosyć mocny smak więc dodatek świeżych warzyw pomaga go przełamać.
Na zdjęciu wątróbka jeszcze na patelni.
Podane składniki wystarczają na dwie porcje.


wątróbka z cebulką


Koszt: 4.50zł

wtorek, 27 maja 2014

Chili

Składniki:  (wystarczają na 3-4 porcje)
-500g mielonego mięsa
-3 średniej wielkości cebule
-puszka czerwonej fasoli
-puszka kukurydzy (opcjonalnie)
-jeden kartonik (ok 200ml) przecieru pomidorowego
-puszka krojonych pomidorów (można zastąpić świeżymi, obranymi ze skórki)
-łyżeczka koncentratu pomidorowego (jak ktoś lubi mocno pomidorowe)
-świeża papryczka chili, lub chili w proszku
-dwie-trzy łyżki oleju do smażenia
-sól, pieprz

Przygotowanie:
Cebule kroimy w kostkę i podsmażamy chwilę na oleju aż będzie lekko zeszklona. Dodajemy do niej mięso mielone i smażymy na sporym ogniu sporo mieszając aż całe mięsko się zetnie. Przekładamy do garnka i zalewamy niewielką ilością wody. Dusimy kilka minut a następnie dodajemy po kolei przecier, pomidory i ewentualnie koncentrat (tak przygotowana potrawa ma bardzo mocny pomidorowy smak, jeśli komuś on nie odpowiada można zrezygnować z koncentratu lub użyć mniej pomidorów), dodajemy również fasolę, kukurydze (nie jest konieczna w tej potrawie), chilli i dusimy na małym ogniu kilka chwil dotąd aż wszystko ładnie się połączy i zmięknie. Doprawiamy w razie potrzeby solą i pieprzem. Gotową potrawę podajemy z ryżem lub najsmaczniej i najwygodniej moim zdaniem - z pieczywem.

Tak przygotowane chilli nadaje się do przechowywania w lodówce, odgrzewania i podawania na zimno co jest jego dodatkową zaletą. Jeśli ktoś się boi o koszty to można oczywiście wyrzucić przecier czy pomidory i zastąpić je większą ilością koncentratu co jest nieco mniej smaczne ale przynajmniej tanie.


chili


Koszt całości: 19 zł

(ale używając tańszego mięsa, wyrzucając kukurydzę i stosując tylko przecier można zejść nawet do 10 zł )

piątek, 4 kwietnia 2014

Pasta Jajeczna z serkiem topionym

Ostatnio coraz większą popularność zyskują rozmaite pasty kanapkowe, masowo pojawiające się w tysiącach odmian w każdym supermarkecie. Za wydawać by się mogło niewielką cenę (zwykle około dwóch trzech złotych) dostajemy kubeczek czegoś, co według producentów powinno nam zapewnić pożywny, pełnowartościowy posiłek. W praktyce okazuję się jednak że pasta ta ledwo wystarcza na jedną czy też dwie kromki chleba co myślę większości z nas zdecydowanie nie wystarcza do sytości. Żeby się najeść należałoby więc wydać 6-8 zł co już nie jest takie tanie ani wygodne. Postanowiłem więc przedstawić prosty jak obsługa cepa przepis na domowej roboty pastę kanapkową a dokładnie mówiąc pastę jajeczną.

Składniki:
-4 jajka
-kostka ulubionego serka topionego
-łyżeczka margaryny
-malutki kawałek cebuli lub szczypiorek
-sól, pieprz ew. ostra papryka do smaku

Wykonanie:
Jajka gotujemy na twardo (zalewamy zimną wodą, stawiamy na ogień i gotujemy na małym ogniu przez około 8 minut licząc od zagotowania, następnie wylewamy gorącą wodę i nalewamy zimnej by ostudzić jajka, można dosyć mocno posolić wodę w której jajka się gotują co ułatwia późniejsze ich obieranie, można również dodać troszkę octu co ogranicza "wyciekanie" jajek w przypadku uszkodzenia skorupki).
Obrane jajka wrzucamy do miski, dodajemy serek, margarynę i przyprawy a następnie całość ugniatamy widelcem aż powstanie jednolita pasta. Dodajemy pokrojoną w bardzo drobną kostkę cebulę lub szczypiorek i mieszamy. Otrzymaliśmy w ten sposób naturalny sycący produkt pełen protein, który z pewnością przebija jakością i smakiem ten kupny. Mi osobiście podana ilość składników wystarczyła na dwie porcje kanapek.
Pasta jajeczna w lodówce utrzyma świeżość przez co najmniej 3 dni.
Podsumowując, jest to tanie, łatwe i praktyczne studenckie danie.

tanie kanapeczki


Koszt całości (bez chlebka): 4zł

sobota, 15 marca 2014

Makaron z pesto

Pesto jest tradycyjnym włoskim sosem przygotowywanym z świeżej bazylii, oliwy, parmezanu lub innego twardego sera i orzeszków piniowych. Stanowi świetny dodatek do wielu potraw z szczególnym uwzględnieniem makaronów. Pesto w Polsce możemy kupić w większości sklepów w małych słoiczkach których cena początkowo może przerazić, jednak dobre pesto jest tak intensywne że stanowi całkiem tanie jedzenie.
Jest ono również bardziej wyszukanym daniem niż powszechnie jedzone makarony z sosami pomidorowymi.

Składniki:
-około 100g ulubionego makaronu (ja akurat miałem pełnoziarniste świderki co nie było najlepszym rozwiązaniem, no ale co poradzę)
-dwie łyżeczki (pół małego słoiczka) pesto
-dwie łyżki oliwy
-jedna duża lub dwie małe cebule
-sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:
Makaron gotujemy zgodnie z przepisem z opakowania, a w tym czasie kroimy cebulkę w kostkę i podsmażamy aż będzie miękka na oliwie. Patelnię zdejmujemy z ognia i dodajemy do niej pesto. Nie podgrzewamy już ponieważ bazylia zawarta w pesto w wysokich temperaturach robi się gorzka. Należy dokładnie wymieszać pesto z cebulą i oliwą znajdującą się na patelni, tak aby ułatwić późniejsze wymieszanie się sosu z makaronem. Odcedzony makaron również powinien wylądować na patelni i tam zgodnie z praktyczną zasadą kuchni włoskiej powinien zostać połączony z sosem. Jeśli jest taka potrzeba dosalamy i pieprzymy do smaku. Wykładamy wszystko na talerz i jeśli jesteśmy burżujami możemy posypać po wierzchu startym żółtym serem. Kolor razowego makaronu zakrył zieloność pesto ale uwierzcie mi że ona tam jest.


Na zdjęciu widać porcję przygotowaną z niego więcej niż 100g makaronu.

Koszt: 6zł

PS. Dodatkowym atutem pesto jest to że niedokończony słoiczek może z powodzeniem przetrwać w lodówce aż tydzień, można je też mrozić.
Zachęcam również do zrobienia własnego sosu pesto od podstaw, nawet do wyhodowania własnej bazylii, otrzymamy wtedy na pewno jeszcze bardziej aromatyczną oraz bardzo tanią potrawę. (choć przyznaję że narobimy się przy tym troszkę więcej)